Podróż z kubkiem herbaty (cz. 2)

Dziś kolejna porcja informacji o herbacianych tradycjach i popularnych sposobach przyrządzania herbaty w różnych zakątkach świata.

Herbata na świecie

Herbata zajmuje drugie miejsce wśród najczęściej spożywanych napojów na całym globie (po dość oczywistej wodzie). Kiedy czytacie ten tekst miliony ludzi przygotowują właśnie herbatę, choć często pewnie w egzotyczny dla nas sposób. Nic więc dziwnego, że podczas wyjazdów w nawet najdalsze zakątki świata będziecie mieli okazję spróbować herbaty również w niespotykanym i zaskakującym wydaniu, przyrządzonej zgodnie z lokalnymi tradycjami. Więc pakujcie walizki i ruszajcie z nami w podróż herbacianym szlakiem : )

6575227945_14568f63de_o

Dalekowschodnie tradycje herbaciane

Chiny – ojczyzna herbaty. Znajdujące się na każdym kroku, tętniące życiem herbaciarnie nie pozwalają zapomnieć, że herbata jest narodowym napojem Chińczyków. Absolutnym numerem 1. jest zielona herbata, lecz pozostałe są również niezwykle popularne – oolong, pu-erh czy czarna. Pija się je bez żadnych dodatków, delektując się ich czystym i naturalnym smakiem. Mieszkańcy Chin przywiązują ogromną wagę do tradycyjnego sposobu parzenia – gongfu – podczas którego kilkukrotnie zaparza się liście zielonej herbaty, uzyskując napary o zróżnicowanym smaku i aromacie.

Ceremoniał związany z przygotowaniem herbaty jest równie ważny i kultywowany w Japonii. Tradycja ta to nieodłączny element kultury tego kraju. W ceremonii najczęściej używa się sproszkowanej matchy. Na co dzień Japończycy piją zieloną herbatę, zwykle w towarzystwie małych słodkich przekąsek. To także stały dodatek do posiłków w restauracjach, za który często nie jest pobierana żadna opłata. W Japonii popularny jest także oolong oraz czarna herbata, coraz częściej pijana na sposób brytyjski – z mlekiem i cukrem.

Wpływy brytyjskie są z oczywistych względów widoczne także w Hong-Kongu. Jego mieszkańcy pijali najczęściej czarną herbatę z mlekiem, z czasem modyfikując tradycyjny przepis. Obecnie ogromnym powodzeniem cieszy się tam mocna herbata z mlekiem skondensowanym przyrządzana na zimno z kostkami lodu. Znana jest pod oryginalną nazwą „pantyhose tea” ze względu na jej kolor, przypominający rajstopy. Zachodnie wpływy nie wyparły jednak zupełnie tradycji chińskich – w Hong-Kongu równie popularne jak w pozostałej części kraju jest parzenie zielonej, czarnej i czerwonej herbaty.

Z kolei na Tajwanie, znajdującym się w także chińskim kręgu kulturowym, oprócz kultywowanych ceremonii parzenia herbat możecie odkryć coś zupełnie wyjątkowego. Od lat 80-tych XX wieku triumfy święci tam „bubble tea” czy też „pearl milk tea”, która zdobyła uznanie nie tylko na wyspie i staje się coraz popularniejsza na całym świecie (pojawiła się także w Polsce). Napój przygotowywany jest na zimno lub ciepło, z herbaty i mleka lub owoców oraz tapioki. Perełki tapioki przypominające małe żelki pływające w herbacianym napoju nie wszystkim przypadną do gustu, ale mimo wszystko warto spróbować „bubble tea”.

Między Chinami a Indiami

Na Półwyspie Indochińskim coraz częściej zderzają się i mieszają tradycje dwóch wielkich herbacianych potęg – Chin i Indii. Tak jest między innymi w Tajlandii. Nawet klasycznie przyrządzane herbaty są zwykle aromatyzowane (np. owocami lub kwiatami) i dosładzane. Jednak narodowym napojem jest „cha-yen”, często występujący na Zachodzie jako tajska mrożona herbata. Do jej przyrządzenia mieszkańcy Tajlandii wykorzystują mocną, schłodzoną herbatę, do której dodają cukier, skondensowane mleko i (stosowane zwykle w Indiach) przyprawy korzenne – najczęściej anyż.

Z kolei Malezyjczycy najczęściej pijają ice tea przygotowaną z mocnej czarnej herbaty i mleka skondensowanego, do której dodają mnóstwo cukru. Zwykle przelewają ją energicznie, delikatnie ją spieniając.

Najbardziej ortodoksyjni w tej części świata i najbliżsi chińskim tradycjom są Wietnamczycy, którzy spożywają zieloną lub czarną herbatę bez dodatku cukru, mleka lub cytryny. Często jednak można spotkać napary aromatyzowane kwiatami jaśminu.

Może niektóre z tych herbacianych rozwiązań na stałe zagoszczą w Waszych domach?

Cdn.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *