Rozgrzej się! Herbata rozgrzewająca

„Idzie luty, podkuj buty”… a ja zapytam: gdzie ta zima? Wiosenna aura i słońce za oknem trochę nas oszukują, tracimy czujność i lżej się ubieramy, a w takich warunkach nietrudno o przeziębienie. Mimo ładnej pogody jest naprawdę zimno, ludzie marzną na przystankach, nerwowo przytupując wypatrują spóźnionych autobusów i marzą o tym, żeby jak najszybciej znaleźć się w jakimś ciepłym miejscu.

Czy Wy też w takim dniu po powrocie do domu, przemarznięci i zmęczeni, macie ochotę zakopać się pod kocem z kubkiem gorącej herbaty? Jeśli tak, to mamy kilka zimowych, rozgrzewających propozycji, które postawią Was na nogi.

herbata rozgrzewająca

Orient w Waszym domu

Nic nie działa tak skutecznie jak korzenne przyprawy – cynamon, goździki, kardamon, lekko pikantny imbir i pieprz. Herbaty zawierające te orientalne dodatki (np. czarna herbata Indyjski Specjał) to idealny wybór na zimowe wieczory. Już sam aromat jaki rozchodzi się po domu podczas parzenia działa jak ciepły kompres, pobudza zmysły i pozwala zapomnieć o zimnym, szarym dniu. Z korzennymi smakami idealnie współgrają owoce cytrusowe, najlepsze o tej porze roku. Warto spróbować tego klasycznego połączenia (choćby w wydaniu Domowy Grzaniec), ale jeszcze go podkręcić dodając plastry pomarańczy, najlepiej naszpikowane pachnącymi goździkami.

Dla wielbicieli nowych smaków mamy jeszcze bardziej egzotyczną propozycję – korzenne herbaty z mlekiem. Pyszny indyjski Chai, o którym niedawno pisaliśmy, jest naszym faworytem, ale uwielbiamy także herbatkę jogina (Bio Yogi Tea) – mieszankę przypraw przyrządzaną z mlekiem i listkami czarnej herbaty lub samym mlekiem. Do tego odrobina miodu i gotowe.

Wspaniale działają też herbaty o czekoladowym, kakaowym lub karmelowym aromacie, które latem może nie sprawiają dużej przyjemności, ale zimą są niezastąpione. Do tego kilka maślanych herbatników lub pierniczków w czekoladzie i natychmiast zapomnicie o mrozie i śniegu…

herbata rozgrzewająca

Miód malina

W zimne dni świetnie sprawdzają się też sprawdzone polskie rozwiązania. Nic nie zastąpi maliny – rozgrzewającego remedium na pierwsze objawy przeziębień. Więc jeśli tylko poczujecie się trochę gorzej, zaparzcie sobie filiżankę herbaty z dodatkiem owoców maliny (np. czarnej Królewskiej Maliny lub zielonej Malinowy Król) albo przygotujcie delikatny napar z samych owoców (np. Cud Malina). A jeśli otworzycie do tego słoiczek babcinej malinowej konfitury, to możecie być pewni, że żadna choroba Was nie dopadnie.

Nie zapominajcie również o zbawiennym wpływie miodu. To płynne złoto to naturalny antybiotyk, który świetnie sprawdza się jako dodatek do klasycznych czarnych herbat, ale również może wzmocnić słodki, kojący smak i aromat Rooibosa lub Honeybusha. Jeśli nie chcecie przesadzić z ilością słodyczy, to spróbujcie naparów z tych krzewów bez jego dodatku. Same w sobie pachną miodowo i słodko, smakują rewelacyjnie i nie zawierają kofeiny, więc możecie się nimi cieszyć nawet późnym wieczorem.

A może procenty…

Nie odmawiajcie sobie wreszcie wypróbowanego sposobu zmarzniętych narciarzy wracających ze stoku. Herbatka z prądem z pewnością skutecznie Was rozgrzeje – dodajcie odrobinę whisky do herbaty Irish Cream czy rumu do Gruszek z Miodem. Tylko pamiętajcie, że jest środek tygodnia 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *