Rozgrzewająca herbata z prądem

Nie ma nic lepszego na rozgrzewkę po długim spacerze lub przejażdżce rowerem o tej porze roku niż kubek gorącej herbaty. No chyba że kubek herbaty wzmocnionej kilkoma kroplami mocnego alkoholu 🙂

Gorąca herbata z dodatkiem alkoholu

Pomysł łączenia gorących naparów herbacianych z alkoholem to nic nowego. Przecież najstarsi górale jako remedium na przemarznięcie po kilku godzinach spędzonych na stoku narciarskim zalecają błyskawiczną kurację złożoną z herbatki z prądem – zwykle niewyszukanej czarnej herbaty z dodatkiem rumu.

Herbata coraz częściej staje się jednak składnikiem wielu wyszukanych koktajli, zarówno gorących, jak i tych typowo letnich, orzeźwiających i mocno schłodzonych (poświęciliśmy im zresztą osobny wpis). W obu przypadkach jedynym ograniczeniem dla ich twórców jest ich wyobraźnia i kreatywność. Aby skomponować idealny zestaw smaków, warto trochę poeksperymentować i próbować różnych, czasami wydawałoby się szalonych zestawów. Herbaty czarne, zielone, oolong, czerwone, do tego słuszna porcja alkoholu – rumu, koniaku, wina, cydru, słodkich likierów czy tradycyjnej wódki. Całość połączona rozgrzewającymi dodatkami (cynamonem, goździkami, imbirem), owocami lub mlekiem. Na samą myśl zaczyna cieknąć ślinka…

16134186779_68fa414a32_o Czytaj dalej