Zielona herbata miętowa z Maroka

Przed nami fala prawdziwie afrykańskich upałów. Może więc warto przyjrzeć się w jaki sposób radzą sobie z wysoką temperaturą mieszkańcy północno-zachodniej Afryki. I jeśli myślicie, że to szklanka zimnego napoju z dźwięczącymi kostkami lodu, to będziecie zaskoczeni…

Tradycyjna marokańska zielona herbata miętowa

Jedną z najbardziej pielęgnowanych i odgrywających ogromna rolę społeczną tradycją krajów Magrebu (państw północno-zachodniej Afryki, obejmujących Maroko, Tunezję, Libię, Algierię i Mauretanię) jest picie gorącej zielonej herbaty miętowej. Z czasem zwyczaj ten rozpowszechnił się na całą północną Afrykę i świat arabski. Każdy kto wybrał się na wakacje w tym niezwykle popularnym wśród Polaków kierunku, z pewnością miał okazję zobaczyć wypełnione po brzegi herbaciarnie, w których mężczyźni spędzają czas popijając aromatyczną herbatę z pięknych, zdobionych szklaneczek. Pewnie również wielu z Was mogło przekonać się na własne oczy, jak wygląda niezwykle efektowny rytuał parzenia marokańskiej herbaty. To zresztą chyba najbardziej znany po japońskiej ceremonii parzenia matchy oraz chińskim rytuale gongfu cha sposób przygotowywania tego cudownego naparu.

8283885027_62ea133e67_oFot. flickr.com/Jonathan/ CC

Na upał – gorąca herbata?

Mimo, że północ Afryki nie należy do zbyt chłodnych obszarów kuli ziemskiej, to jej mieszkańcy nawet podczas największych upałów piją gorącą miętową herbatę. Ma to zresztą naukowe uzasadnienie – organizm reaguje na wysoką temperaturę dostarczanego napoju i natychmiast mobilizuje się do zwiększonego pocenia, a co za tym idzie – skuteczniejszego chłodzenia ciała. To stosowany od wieków sposób na upały sprawdzający się w suchym i gorącym klimacie. Jeśli więc spędzacie urlop w takich miejscach zapomnijcie o butelkach zimnej wody i sięgnijcie po filiżankę gorącej herbaty.

Orzeźwiająca i bardzo słodka

Marokańska herbata przyrządzana jest z chińskiej zielonej herbaty Gunpowder. Ma ona wyjątkowy, bardzo charakterystyczny wygląd, a swoją nazwę zawdzięcza ciasnemu zwijaniu liści podczas produkcji, dzięki czemu przypomina proch strzelniczy. Podczas parzenia liście powoli rozwijają się, uwalniając pełen smak i aromat. Dodaje się do niej sporą garść liści świeżej mięty zielonej (Mentha spicata, najczęściej w odmianie Nana – zwanej także miętą marokańską) oraz nieprawdopodobną ilość cukru. Tradycyjnie podczas parzenia na jedną łyżeczkę zielonej herbaty dodaje się nawet ok. 5 łyżeczek cukru! Tak, tak – herbata ma być nie tylko lekka i orzeźwiająca, ale również bardzo, bardzo słodka.

Co zaskakujące, Arabowie łamią wszelkie dalekowschodnie zasady dotyczące parzenia zielonej herbaty. Jej liście zalewają wrzątkiem, a nie przestudzoną wodą o temperaturze ok. 70-80°C, lub co gorsza gotują je. Herbata pozostaje zwykle przez cały czas w naczyniu, nie jest usuwana po zalecanym czasie parzenia z naparu, przez co z czasem nabiera charakterystycznej goryczki ze względu na uwalnianie tanin. Nie bez powodu mieszkańcy Magrebu mówią, że pierwsza szklanka herbaty jest delikatna jak życie, druga – silna jak miłość, a trzecia – gorzka jak śmierć.

4535073362_3c2b1b228f_oFot. flickr.com/ Richard Perry/ CC

Ceremonia parzenia marokańskiej herbaty

Marokańska zielona herbata miętowa serwowana jest tradycyjnie po posiłku, lecz ze względu na jej popularność pija się ją również wielokrotnie w ciągu dnia. To także nieodłączny element arabskich uroczystości oraz część arabskiej gościnności. Aby uczcić zaproszonych gości głowa rodziny (mężczyzna) przygotowuje na ich oczach pyszną herbatę. Wykorzystywany jest do tego tradycyjny zestaw naczyń – grawerowany, stalowy imbryk oraz piękne, bogato zdobione ornamentami szklaneczki umieszczone na metalowej tacy. Gotowy napar przelewany jest efektownie do szklanek z dużej wysokości, co ma dodatkowo napowietrzyć i spienić herbatę, poprawiając jej smak i aromat.

Przygotowanie marokańskiej zielonej herbaty miętowej jest niezwykle proste – można ją przyrządzić w każdym domu, zwłaszcza teraz, gdy świeżej mięty jest pod dostatkiem. Wystarczy wysokiej jakości zielona herbata Gunpowder (my korzystamy z rewelacyjnej Temple of Heaven, jednego z najbardziej cenionych na świecie rodzajów Gunpowdera). Dodajemy do niej dużą garść mięty (świetnie sprawdza się również mięta pieprzowa) i cukier, choć jest go duuuużo mniej niż w oryginale 🙂 Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *